Moja lista blogów

poniedziałek, 7 października 2013

"Garderoba w ogrodzie"


WITAM



     Pogoda nas mile zaskakuje i zdążyłam jeszcze urzeczywistnić swój pomysł .
Jestem wielbicielem http://www.antik-centrum.pl/. Zaglądam do nich prawie codziennie. Mimo, że nie kupuję często, bo już nie mam miejsca w domu, to czasami tak mnie zainspiruje jakiś przedmiot, że muszę go mieć. I tak było tym razem.
 
 
Zobaczyłam tę garderobę, zniszczoną, zjedzoną przez korniki i wiedziałam, że musi być moja.
 

Oczywiście, wiedziałam jak będzie wyglądać w rzeczywistości, ponieważ właściciele firmy, są bardzo uczciwi i szczegółowo opisują każdy mebel.


Cudo prawda.....mój mąż jak to zobaczył to od razu stwierdził, że nie może stanąć w ogrodzie tylko w domu (pytanie tylko gdzie)?


 
Ale ja miałam już wcześniej przemyślaną koncepcję i zabrałam się za robotę.


 
Zastosowałam preparat na to co może jeszcze żyć w tym drewnie, następnie farba podkładowa, trzy 
warstwy jasno - szarej farby, ciemny wosk  i  na to wosk płynny bezbarwny. Dwa i pół dnia i mój mebelek był gotowy.
 


Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na całym świecie ? !!!
 
  
Dodałam jeszcze dwa kute świeczniki, jeden wieszaczek z targu staroci, oraz dorobiłam półkę.



 
A to kilka dekoracji, które kupiłam teraz na wyprzedaży w Almi Decor.
 


Klosz z siatki  jest oczywiście wykonany wg " przepisu " Ity z http://jagodowyzagajnik.blogspot.com/


Te zdjęcia zostały wykonane, kiedy było już ciemno. Niestety z lampą wychodziły tak jakby był dzień, a bez lampy, są jak za mgłą. Oczywiście wszystko można zrobić poprawnie, ale mnie sprawy techniczne obsługi aparatu fotograficznego nie bawią. I dlatego jest jak widać.






Serdecznie witam nowych Gości
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i  komentarze.
Życzę pięknych, słonecznych dni tej jesieni.




29 komentarzy:

  1. "garderoba" wpisała się idealnie w styl panujący na tarasie! super!
    z ciekawości zaraz weszłam na stronę sklepu który poleciłaś i faktycznie mnóstwo jest tam cudownych mebli!

    OdpowiedzUsuń
  2. super!nie widzialamnigdy takiej garderwby... ciekawa konstrukcja i niezle sie wpasowała u Ciebie;) ubralas ja w piekny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  3. napatrzec sie niemoge Teniu cudna metamorfoza mebel toaletkowy jest cudny:)i dodatki no po prostu same oh i ah:)a ja mam pytanie odnośnie tych lampionów gdzie kupiłaś bo spać nie bede?buziaki Basia

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie Ci wyszło ! ! ! :-)) masz jakiś sposób na dziurki po kornikach ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała przeróbka! Podziwiam pomysł i wykonanie :). Ja zupełnie nie mam cierpliwości do takich prac, zniechęca mnie zwłaszcza to czyszczenie, szlifowanie, skrobanie itd...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie inny mebelek! wyszedł ekstra! i te świeczniki, które zakupiłaś są kapitalne. Zaraz wchodzę na stronę z antykami, którą podałaś:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuję moje drogie, że jesteście ze mną !!!!!

    Świeczniki dostałam w prezencie od siostry jakieś 7 lat temu, przywiozła mi z Niemiec. Niedługo do niej jadę, może uda mi się podobne dokupić. U nas można kupić kute świeczniki, ale co z tego jak są bez kloszy. Co do dziurek po kornikach najlepiej nic nie robić, mają swój urok. A mój patent na dziurki to strzykawka np 10 ml, nie większa bo jest niewygodna, grubsza igła przecięta blisko nasadki za pomocą szczypiec do drutu. Rękojeścią od małej łyżeczki nakładam kit szpachlowy do drewna przeznaczony do niewielkich szczelin i otworów ( ma konsystencję kremu). A dalej to już tylko dziurka strzykawka a nadmiar kitu wycieram szmatką. Nie sprawdzałam , ale może jest już gotowy w strzykawce?
    Co do oczyszczania dużych mebli stosuje jak wiecie piaskowanie , natomiast tak jak tę garderobę nic nie szlifowałam tylko zastosowałam dobrą farbę podkładową, a na nią farbę akrylową i zawsze stosuje wosk na koniec, bo to on moim zdaniem najlepiej "utwardza" farbę.
    Nie uważam się za specjalistę to są tylko moje wieloletnie doświadczenia z malowaniem różnych rzeczy.
    Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa:))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodanie świeczników to był strzał w dziesiątkę. Całość pysznie się prezentuje. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. No kochana masz szczęście, że nie kliknęłam dwa dni wcześniej....Może się uda jeszcze przejrzeć w tym zwierciadełku jak przyjadę....Super wyszło....Buziaki pa....

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie szarości nawet jesieni dodają uroku - jednym słowem superancki mebelek :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem uzależniona od tego koloru i od wielu lat jestem jego wielbicielem. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Gratuluję! Na prawdę "kupa" dobrej roboty :) Poza tym super zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeczniki wisiały na klatce, są piękne, ale może z dwa razy je zapaliłam.
      Teraz dopiero mogę je używać do woli. Pozdrawiam

      Usuń
  12. Z garderoby wyszła Ci Teniu świetna etażerka, wygląda super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo pracuję zawodowo, brak mi wolnego czasu, mam zaległe szycie dla mojej ukochanej siostry, ale nie mogłam sobie odmówić pracy przy tym mebelku. Pozdrawiam

      Usuń
  13. Mebelek do pozazdroszczenia Teniu , dobrze że go przygarnęłaś i się biedactwem zaopiekowałaś :)
    Dodatki też dostał cudne !
    Uściski
    Ps. Lampy z poprzedniego wpisu AAAAA! (też zazdroszczę )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo pomyślałam, że biedactwo stoi i nikt go nie kupi....
      Dziękuję:)))))

      Usuń
  14. Witaj Teniu, trafiłam dziś na Twój blog i stwierdzam, że tu przytulnie ;)
    Jeśli mogę zapisuje sobie go w moich ulubionych ;)
    Pozdrawiam Cię ciepło i życzę miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Każde nowe odwiedziny, są dla mnie bardzo ważne!
    Ale zdaję sobie także sprawę z tego, jak jeszcze dużo pracy muszę włożyć, żeby to co robię i to co piszę miało sens. I dlatego jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oo to rzeczywiście szczęśliwy przypadek :)))
    A garderoby przerobiłaś rewelacyjnie jak na mój gust! :)
    Cieszę się też, że do mnie luknęłaś. Zapraszam, kiedy tylko masz ochotę. Może spodoba się więcej rzeczy :>
    Jeszcze raz Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej.. Dużo w ten mebelek pracy włożyłaś....
    Ale ten domek-lampionik to bym Ci skradła! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Droga Teniu, Mazury to też i moje rodzinne strony, zamieniłam je przed ponad 20-stu laty na Północną Westfalię....
    Popatrzę za takimi domkami w sieci. Może na Ebay mi się uda nabyć....
    Miłego Weekendu.......

    OdpowiedzUsuń
  19. Droga Teniu, Mazury to też i moje rodzinne strony, zamieniłam je przed ponad 20-stu laty na Północną Westfalię....
    Popatrzę za takimi domkami w sieci. Może na Ebay mi się uda nabyć....
    Miłego Weekendu.......

    OdpowiedzUsuń
  20. Tenia :))) ściągnęłaś mnie do siebie tymi szarościami.
    Zostaję na dłużej. Z pozdrowieniami, s.

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się ta metamorfoza :D

    Pozdrawiam
    Violetta

    OdpowiedzUsuń
  22. I Ty mnie chwalisz za kreatywność:))) Czymże jest mój berecik w porównaniu z Twoim dziełem? Cudna metamorfoza i piękna ozdoba:) Podziwiam i zmykam pobuszować na podanym przez Ciebie portalu, nie znałam go. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie, pięknie, cudownie - fajna aranżacja, już odnowionej.
    pozdrawiam i zapraszam w odwiedziny:http://kobietapoczterdziestce.blogspot.com/
    aga

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny Tenia